A dokładnie w Radiu Józef: TUTAJ można ściągnąć sobie rozmowę o najnowszym numerze kwartalnika a dokładniej o komunii pod dwiema postaciami
Zapraszam do posłuchania w wolnej chwili!

A dokładnie w Radiu Józef: TUTAJ można ściągnąć sobie rozmowę o najnowszym numerze kwartalnika a dokładniej o komunii pod dwiema postaciami
Zapraszam do posłuchania w wolnej chwili!

eSPe 84 o komunii pod dwiema postaciami
Prawda, że nadobny? [najnowsze wpisy są poniżej
]


Msza roratnia, świetna schola (ze studenckiej “Beczki”, znaczy się duszpasterstwa u dominikanów) i pięknie wykonany pomimo sadystycznie po-rannej pory hymn “Zbliżam się w pokorze”. Klimat niesamowity: ciemna bazylika i tylko roratki + świece na ołtarzu. W tej beczce miodu utopiona została jednak także łyżka dziegciu, a nawet kilka łyżek. Chodzi o komunię Kielicha: wiem nudna jestem, trudno. Możecie nie czytać dalej
Jedna ze zwrotek hymnu “Zbliżam się w pokorze” brzmi:
“Ty, co jak Pelikan Krwią swą karmisz lud, przywróć mi niewinność, oddal grzechów brud. Obmyj mnie Krwią swoją, która wszystkich nas jedną kroplą może obmyć z win i zmaz”
“Obmyj”, ale jak, skoro ja tej Krwi nie przyjmuję bezpośrednio tylko muszę pamiętać, że jest w Ciele? I proszę nie oskarżać mnie tu o naciąganie faktów: zwyczaj komunii pod jedna postacią sprawił, że musiano wprowadzić osobny kult Krwi Pańskiej, bo lud wierny całkowicie ignorował Jej znaczenie i obecność w Ofierze. W końcu jej nie otrzymywał a co z ust, to i z serca (jak widać). I ta mentalność “niezauważania” Krwi jest wciąż obecna – w najnowszym Gościu Niedzielnym można przeczytać świadectwo osoby chorej na celiaklię (nietolerancja glutenu): fakt, że przyjmuje komunię pod postacią Wina, był przez niektórych pozostałych wiernych postrzegany jako… POKUTA. Tak, pokuta, nie pomyliłam się. Picie Krwi, której jedna kropla może mnie obmyć ze wszystkich moich grzechów, zostało zakwalifikowane w ten sposób, bo przecież komunia to Chleb, nie Wino…
Wszystkie te smętne refleksje mnie naszły też ze zwykłej babskiej zazdrości: jedna z osób w scholi choruje na celiaklię i jeden z celebransów podszedł do niej z Kielichem. Przez chwilę jej pozazdrościłam a potem pomyslałam, że w końcu ona też przyjęła tylko jedną postać. Tyle, że ona nie może przyjąć pod dwiema postaciami a reszta może, ale i tak nie dostanie.

Nie sądziłam, że to napisze, ale cóż: Bogu dzięki, że zepsuł mi sie komputer! Odkrywam na nowo piękno realnego świata, oraz faktu posiadania sporej ilości czasu, których to rezerw nawet nie podejrzewałam o istnienie
I tak będzie zapewne aż do piątku.
Wczoraj odwiedziłam Stolicowo w ramach reklamowania numeru o komunii pod dwiema postaciami: rozmowa na ten temat będzie wymitowana przez Radio Józef i mam takie dziwne poczucie w koniuszkach palców, że za nią oberwę… Nikt a zwłaszcza reprezentanci sił przewodnich, nie lubią jak im się sugeruje, że powinni się dokształcić w swojej profesji oraz bardziej energicznie wziąć się za wypełnianie swoich obowiązków. A ja sobie pozwoliłam to zrobić. He, he.
Nie wiem, kiedy Mikołaj da ten materiał na antenę, ale jak tylko to zrobi, postaram się podrzucić tu linkę.
Póki wracam do obowiązków, w tym tego wciąż zbyt słodkiego dla mnie poczucia bycia wreszcie podpiętą do sieci…
PS
W ramach “skojarzyło mi się” informacja o powstaniu internetowego klasztoru

Po pierwsze primo: dzięki za wszelkie życzenia zdrowia i modlitwy w tej intencji! Kochani jesteście
Choróbsko przeminęło znów bez Wiatru(wny) i mogę nadal się cieszyć tym pięknym światem (a dzisiejszy wschód słońca zdecydowanie wart był zobaczenia, aż żal, że poranki są takie krótkie).
Po drugie primo: wyniki ankiety. Z 33 osób 85% chce powrotu komunii pod dwiema postaciami, w tym ponad 50% bardzo. Wszystkim, którzy o tej formie komunii chcieliby się doweidzieć więcej, polecam numer kwartalnika, który się ukaże w grudniu – materiały właśnie redaguję
Po trzecie primo: miłego dnia, Kochani Czytacze