szuflada

…bo ja czasem pisuję wiersze…

Jerzy

No zwyczajny był

normalny

myśmy

- uprawiali politykę

- uprawiali martyrologię

- marzyli o bohaterstwie

- tkwili w konspiracji

- cierpieli za miliony

on

zwijał kilim swojego życia

wiązał różańcem

zapadał się w wodę

w muł

abyśmy nadal mogli

- uprawiać politykę

- uprawiać martyrologię

- marzyć o bohaterstwie…

Kardiologia

moje serce zaczyna się późnić

potyka się

wyczuwam jego wahanie,

niepewność

zacisnąć się jeszcze raz?

zaryzykować?

kolejne sekundy życia

wypychają kolejne fale

na których unosi się spokojnie

zakrzepły posiew śmierci

Studnia

Jestem pusta

Usta

zaschnięte. Twoje pragnienie

nie

odnajdzie we mnie nic

nicość, tylko echo

chodzi i woła

Woła

Woła

Bartymeusz

Szli

zastępy Izraela

Musiał z nimi być Jozue

- Bóg zbawia

przejrzałem


Odpowiedzi: 7 to “szuflada”

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 425 other followers