My zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 Tes 2,13)
Wpadłam w biegu do wagonu IC i nagle słyszę: “Dzień dobry!”, ponoszę wzrok a tam trójka młodych ludzi, z którymi jechałam w piątek do Warszawy: szczerzą się do mnie, chociaż nie zamieniliśmy ani słowa w poprzedniej podróży. Może dlatego, że pochichralismy się wspólnie z kilku zabawnych sytuacji w przedziale. Miłe
Przepycham się dalej i z naprzeciwka mija mnie starsza pani, z którą minęłam się parę razy w Marcs &Spencer. Nie poznała mnie, mi jednak i bez tego zrobiło się miło na wspomnienie sobotniego szperania po wyprzedażach.
Ludzkie twarze, losy, mijane codziennie na ulicy osoby – czy umiem za nich dziękować? Czy ktoś dziękuje za mnie?
Ciężkie pytanie a przeczuwam, że odpowiedź na nie istotna. Bardzo.


