h1

Tak jestem dziwna

lipiec 4, 2009

i na reset rozpoczynający urlop wyjechałam do Warszawy. Tak, jestem dziwna i odpoczywam siedząc w lecie w mieście i to dużym, baardzo duzym. Ale cóż bardziej odprężającego niz babskie pogaduszki, długie godziny spędzone na zakupach w galerii handlowej z przerwą na smaczny obiad w miłym towarzystwie, wreszcie msza w ulubionym kościele i kolejne pogaduszki zakończone dłuuugim spacerem po klimatycznym Krakowskim Przedmieściu (tak, tak, Stolica potrafi być klimatyczna ;) )?

No właśnie – nic.

I to cudowne doświadczenie o poranku: otwieram oczy i jestem przytomna. Bez kawy!

Sanatorium “Warszawa Znój” wita…

2 komentarzy

  1. Zatem miłych wrażeń wakacyjnych w dużym mieście i udanych zakupów życzę! Mój sierpniowy urlop też spędzę w dużym mieście i szczerze mówiąc już się na to cieszę ;) A przy okazji mam nadzieję zawitać znów do Krakowa. Ciekawe tylko, czy zastanę wtedy Panią Redaktor?


    • Simon, w sierpniu jak najbardziej – bardzo miło mi będzie się z tobą spotkać :D Zapraszam, zapraszam ;)



Dodaj komentarz