
Teksty w korekcie
sierpień 4, 2008Snuję sie po stronach internetowych szukając niszy dla kwartalnika. Myślę o przerzuceniu go do sieci tak, aby była mozliwość kupienia go w wersji cyfrowej. Albo jakiś niebanalny portalik? Cala trudność w tym krótkim: niebanalny.
Portali katolickich jest w sieci mnóstwo i jeszcze trochę. Sens tworzenia czegoś nowego istnieje o tyle, o ile będzie miało swoją specyfikę i przewagę w jakimś aspekcie. Cała trudność w znalezieniu tego aspektu
Nic, wracam do snucia się, chociaż najchętniej poszłabym spać. Bo w Krakowie znów spada ciśnienie… Co za miasto… I czemu ja je tak kocham?


Najważniejsze szukać dla siebie miejsca pod słońcem… jest go bardzo wiele. Ale żeby jeszcze chcieli nas tam zauważyć.
Nigdy się tego nie dowiesz jeśli nie spróbujesz:-)
Masz rację – trzeba podjąć ryzyko. A nuż się uda
Dzięki za rade
Portalik inteligentny, especjalny, takich nie ma wiele. 26 tys. razy tu zaglądano, więc?
Ech, Ty to potrafisz zachęcic
Serio ten podziw wyrażam!!!
A ja sobie tak myślę i myślę… że portalik mógłby być dla młodych, bo takie jest eSPe. Tylko dla nich 6 zł to… no wiesz.
Sądzę, że im właśnie tak – jak tu – trzeba mówić o Bogu, z wątpliwościami, z pytaniami, z odpowiedziami przychodzącymi z różnych (ważnych) stron… Skoro jest kwartalnik, blog, dlaczego teraz nie portalik?
Jakoś bardzo miarodajne było dla mnie to, co powiedział przez telefon mój Marcin dzwoniąc z Przystanku Woodstock.
Że poszedł też na Przystanek Jezus i tam byli też jacyś dominikanie.
- Rozmawiałeś z nimi?
- Nie, to ONI rozmawiali ze mną!
To mną jakoś wstrząsnęło – ten jego punkt widzenia – taka duma w jego głoscie, że “ONI” z nim rozmawiali. Wiesz o co mi chodzi? Że wyszli do niego. Że nie byli schowani za Murem Obojętności. Że nie byli schowani za wygodnym Nie-Narzucać-Się.
ONI z nim rozmawiali.
Kurcze.
To ONI z nim, a nie – on – z nimi.
Zawsze uważałam, że ta kolejnośc nie ma znaczenia. A jednak dla zbuntowanego 16-stolatka ma. Kurcze, rozumiesz mnie?
To piękne.
Portalik eSPe do rozmawiania z młodymi? Bo w kwartalniku nie da rady rozmawiać… Portalik – to coś innego… Komentarze, posty, maile, chaty, jakieś forum…
A dochód to chyba z reklam.
Patrz, nawet OPy się nawracają, no, no
Cieszę się, że Marcin poczuł się doceniony – to ważne. I masz olbrzymią rację w tym, co piszesz o byciu dostrzeżonym i tym do którego się wyjdzie.
Ten portalik do rozmawiania to super pomysł, może to właśnie jest ten klucz… Dzięki wielkie
Ściskam ciepło :*
Portalik dla młodych?
Może w końcu coś dla dorosłych?
Kurcze, w Kościele w ogóle wszystko jest dla młodych
E, dorośli też sa młodzi
z tym, że masz rację, że duszpasterstwo jest nastawione na młodzież, możę to wynika z założenia, że dorośli powinni sobie radzić sami. Tylko, że tak nie jest – wszyscy potrzebujemy wsparcia.
Dorośli przy młodych młodnieją. Poza tym, młodość po 30-stce to kwestia wyboru.