
12 godzin w pociągu
lipiec 2, 2008Ale czego sie nie robi dla wywiadu. Siedlce to urocze miasto, tylko tak daleko… Do czasu przejazdu należy oczywiście zaliczyc także czas postoju w wyniku uszkodzenia sieci trakcyjnej i ślimacze tempo na niektórych odcinkach wywołane remontami torów (cytat z konduktora: “To tak do 2012, będzie po Euro i wszystko będzie po staremu” tia…). Spotkanie i wywiad z biskupem siedleckim to była czysta przyjemność, nawet jeśli potem gnałam szaleńczym kłusem na dworzec PKP. Przed spóźnieniem uratowało mnie tylko opóźnienie pociągu. Ktokolwiek się za mnie modlił, robił to bardzo skutecznie
Na podróż wzięłam ze sobą książkę o. Michała Zioło “Jedyne znane zdjęcie Boga”. Zadziwające, jak zmienia się odczytanie tekstu po upływie czasu. Wychwytuję inne treści, odnajduję nowe sensy. Felietony wciąż mnie wciągają pozwalając widzeć w otaczającej mnie rzeczywistości niuanse, których zwykle nie dostrzegam. Rodzi się też we mnie poczucie, że wymuszam kontakt na autorze, którzy sam o tym nie wiedząc, stał się moim towarzyszem podróży i partnerem wewnętrznego dialogu.


I po drodze nie zaglądnęłaś do nas!
Poza tym Ktoś-Bardzo-Dla-Mnie-Ważny się nawrócił. Dzisiaj się spowiadał. Nie do uwierzenia. Jak zwykle zadziałał przypadek i… woda z Lourdes, którą dostałam od jednego AA. Niesamowite. Zaplanuj sobie Camino de France na koniec czerwca i lipiec 2009. Please! Będę niosła Twój bagaż, przyrzekam!
A u nas zmiany.
Mamy dwóch nowych OP-anów: o. Karola i o. Dominika. Ten ostatni – neokatechumenalny.
Nie jechałam przez Tbg
Ciesze się z tej spowiedzi a co do Camino, to zobaczymy, ale będę pamiętać, że jest taka opcja!
Ale ja mówię poważnie, poważnie!