Ale może po kolei.
Zbieram teksty do następnego numeru, ma być o formacji dla świeckich, czyli jak rozwijać się duchowo mając na głowie świat i przyległe. Napisałam z prośbą o wywiad do Biskupa-Bloggera, czyli ks. bp. Zbigniewa Kiernikowskiego (ordynariusz siedlecki). Zgodził się i podał numer telefonu do siebie – numer komórki! To już powinno mnie zastanowić, ale zrzuciłam tę reakcję na karb tego, że pisuje bloga, więc z pewnościa jest bardziej otwarty. Zadzwoniłam. Nie dodzwoniłam się.
I po chwili nastąpiło to, z czego nie mogę się otrząsnąć – biskup do mnie oddzwonił!
Tak, dobrze napisałam – sam oddzwonił. Aż bałam się odebrać. Umówiliśmy się wstępnie na wywiad, porozmawialiśmy chwilę o roli świeckich w kościele i kondycji polskich parafii, niby nic a ja wciąż nie mogę oswoić się z faktem, że biskup może zachować się normalnie. Czyt. po ludzku.
Oddzwonił. Tak po prostu.
Ale numer.

