
Nowe media a Kościół wieczny
czerwiec 5, 2008A wcale, że nie będzie krytycznie! Będzie za a nawet pro
Otóż 21 czerwca odbędzie się w Altancie doroczny Kongres Eucharystyczny a następny dzień przewidziany został na Święto Katolickich Nowych Mediów: impreza dla bloggersów, podcastowców, filmikokręcicieli i videożerców egzystujących w prawie nieustannym podpięciu do sieci. W necie jest coraz więcej także chrześcijańskich treści i ludzie, którzy je do sieci wprowadzają, korzystają z najnowszych technologii. Próbkę takiej ewangelizacji podał ostatnio na swoim blogu Arturo, warto obejrzeć, bo rzecz porządna. Podobne rzeczy montowali też bracia dominikanie. W Stanach tego typu publikacje są o wiele popularniejsze, zapewne także ze względu na szerszy dostęp do sieci.
Greg Willits, główny odpowiedzialny w Star Quest Production Network, jednym portali, których celem jest nowa ewangelizacja mówi, że tworzone przez katolików strony i materiały już przynoszą konkretne owoce w postaci nawróceń i powrotów do Kościoła. O przyczynach sukcesów Willitis mówi tak: “Nowe media, takie jak katolickie blogi i podcasty niosą ze sobą zarówno bezpośredniość jak i intymność, które są bardzo atrakcyjne dla ludzi, którzy są na indywidualnej drodze do wiary.” Media te pozwalają dotknąć wewnętrznego świata innych, przyjrzeć się ich drodze. Nic dziwnego, że akcje podobne do Rosary Army Catholic Podcast owocują ożywieniem życia Kościoła i nawróceniami (bez obaw, pomimo militarnych konotacji w nazwie nie jest to amerykańska mutacja moherowych beretów, pomimo, że obu przypadkach ulubioną formą zemsty strony jest wymodlenie nieba ;) ).
Do Atlanty nie pojadę, ale bardzo chętnie wykorzystam internet do mówienia o Bogu. Skoro narzędzie samo wchodzi w ręce, to czemu go nie wykorzystać?

“Media te pozwalają dotknąć wewnętrznego świata innych, przyjrzeć się ich drodze” – o ile autorzy są gotowi na ukazanie swojego wewnętrznego świata – a nie ograniczają się do wymądrzania, lub wręcz moralizatorstwa, jak to często bywa w mediach katolickich. Najłatwiej mówi sie o ty, jak “powinno być”
Po drugie, nawet jeśli autor zdecyduje się na podzielenie się czymś własnym, dobrze byłoby, aby zrobił to w takiej formie, która od razu nie uśpi lub nie odrzuci odbiorcy.
To niełatwe.
Czy masz na to jakiś pomysł?
Pozdrawiam !