Archiwum dla maj 21st, 2008

h1

Chrześcijanie mniej i bardziej doskonali

maj 21, 2008

czyli czy Krew przeznaczona jest tylko dla “służb specjalnych” w trakcie szkolenia i po nim? Najpierw cytacik (“W drodze” 5/2008, debata o tym, czy stan kapłański jest doskonalszy od świeckiego, tekst Małgorzaty Wałejko):

“W jedną z ostatnich niedziel gośćmi na Eucharystii była dość liczna grupa młodziutkich nowicjuszy. Komunia święta, nagłe zamieszanie przy ołtarzu. Celebrans udziela braciom Komunii Świętej pod dwiema postaciami. Do nas, do ludu wychodzą kapłani niosąc Jezusa w samym Ciele (…) Ja wiem, że to tylko szczegół i, być może nie ma o czym mówić. Jednak było mi po prostu trochę przykro. Spojrzeliśmy z mężem na siebie bez słów, oboje zauważając dziwną i fałszywą, choć przecież niezamierzona wymowę tego “szczegółu”, nieupowszechniającą bynajmniej tego samego powołania wszystkich chrześcijan do świętości, czyli głębokiego zjednoczenia z Bogiem. (…) Być może tu, Ojcze Januszu (o. Janusz Pyda, autor artykułu [W drodze 3/2008] z którym polemizuje p. Wałejko; przyp. mój), istnieje “uzasadnienie” doskonalszej drogi celibatariuszy… – tak, z tym jednym mogę się zgodzić: przyjmujecie Boga zawsze w eucharystycznej pełni, my prawie nigdy.”

Co na dodatek jest o tyle boleśniejsze, że bracia w formacji są takimi samymi świeckimi jak osoby poza formacją zakonną, tyle, że intensywniej pracują nad swoją relacją z Bogiem. Ale czy to daje nam prawo traktować Krew jak pokarm wysokokaloryczny tylko dla wyczynowców? I rodzi się też pytanie, czy są oni wyczynowcami, skoro życie w tzw. świecie ostatnio też przestaje być przebywaniem w kulturze chrześcijańskiej i wymaga codziennego mierzenia się z natłokiem danych i wpływów. Ile trzeba mieć sił i uporu, żeby wytrwać w tym zgiełku, to wie tylko Duch Święty, który je daje.

Eucharystia ma być znakiem jedności a staje się zupełnie niepotrzebnie narzędziem podziału.

h1

Diecezjalny a potrafi

maj 21, 2008

Akcji “Kanibale i Krwiopijcy” ciąg dalszy. Dotarła do mnie (Mishka & Sister – dzięki!) fotokopia ogłoszenia z gazetki parafialnej parafii pw. ś.ś. Apostołów Jakuba i Filipa z Żor z niedzieli 18 maja 2008:

Czyli jednak się da? Zaznaczam – jest to decyzja zwykłego, diecezjalnego proboszcza a nie parafii prowadzonej przez zakonników. Pora jest sadystyczna, ale od czegoś trzeba zacząć, zwłaszcza, że jest to, jak czytamy w ostatnim zdaniu “bogactwo, z którego warto skorzystać”.

I teraz mam pytanie: słyszałam, że zgodę na takie udzielanie komunii musi wydać biskup a tu jest mowa jedynie o uchwale rady parafialnej. Zgoda była po uchwale, czy ktoś, kto mnie informował o procedurze, wpuścił mnie w kanał w ramach chronienia swojego śniętego spokoju? A?

Teraz już pewnie nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, ale otrzymałam do ręki kolejny argument za tym, że warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji. Może nie dziś, nie jutro, ale przyjdzie czas, że rodzice dzieci pierwszokomunijnych nie będą musieli uprawiać ekwilibrystyki intelektualnej, żeby wyjaśnić dziecku, czemu ono dostaje tylko Ciało i jednocześnie nie zniszczyć przy tym wyjaśnieniu autorytetu księdza. A pozostali wierni będą mogli cieszyć się pełnią znaku sakramentalnego nie obawiając się, że przez to burzą kapłanom i braciom w formacji ich tożsamość…