h1

Kffiatuszek [dedykuję Eli ;) ]

maj 6, 2008

Andalo przesłała mi wczoraj piękne zdjęcie narcyza. Dumnie prężył swoje subtelne białe płatki wokół eleganckiej żółtej kryzy z czerwoną lamówką. Sama delikatność.

Warto zauważyć, że jeśli komuś zależy na tym, żeby Jego Delikatność Narcyz zakwitł, nalezy wykopać go po kwitnieniu i przesuszyć, inaczej istnieje zagrożenie, że, przepraszam za określenie, bulwa mu zgnije.

Ogrodnictwo bywa przydatne w życiu. Naprawdę. Uważam tak dlatego, iż czuję głębokie współodczuwanie z tym sezonowym kwiatuszkiem, który dumnie pręży swoje płateczki we właściwej sobie porze kwitnienia. I dobrze, to właśnie należy robić. A potem kopanko i suszenie, czyli rachunek sumienia i spowiedź, żeby na następną wiosnę kwiatów było więcej i piękniejsze.

Bo nie ma nic smutniejszego niż wiosenna kępa liści wyrastająca z gnijącej cebulki, która nie ma już sił kwitnąć a mimo to domaga się adoracji…

Żeby nie było, że same literki, to bardzo proszę – oto narcyz:

marvel.fotolog.pl/5,2006,archiwum.html

7 komentarzy

  1. A ja cebulek narcyzow nie wykopuje ani susze a kazdego roku (oj, od wielu lat) rosna, kwitna i jest ich coraz wiecej. Bez rachunku sumienia i spowiedzi. Nawet mrozy im nie straszne. Sa piekne jako takie, pieknem nie sterowanym, obiektywnym, niezaleznym, samorzadnym….


  2. A w ogródku mojej mamy niestety trzeba je wykopywać, bo kończy się jak wyżej.
    Czemu dla ciebie korzystanie ze spowiedzi (przepraszam, jeśli nadinterpretowuję) łączy się z byciem sterowanym, subiektywnym, zależnym i życiem w dyktaturze?


  3. O tej spowiedzi to nie tak, nie tak mysle. To co napisalam wyniklo pewnie z mojego widzenia swiata i potrzeby bezinteresownego piekna przyrody, stworzonej przez Boga tak, by cieszyla czysta radoscia, bez skojarzen, porownan. By cieszyla a nie tylko posiadala funkcje, cele…
    Moze przydatny bedzie tu wiersz Czeslawa Milosza:

    UCZENI

    Piekno przyrody jest podejrzane.
    No tak, przepych kwiatów.
    Nauka dba o pozbawianie nas iluzji.
    Nawet nie wiadomo, czemu jej tak na tym zalezy.
    Walki genów, cechy zapewniajàce sukces,
    Zysk i strata.
    Jakim jezykiem, na Boga, przemawiajà ci ludzie
    W bialych kitlach? Karol Darwin
    Czul przynajmniej wyrzuty sumienia
    Oglaszajàc swojà teorie, jak mówil, diabelskà.
    A oni co? Ich to przecie pomysl:
    Posegregowaç szczury w osobnych klatkach,
    Posegregowaç ludzi, niektóre ich gatunki
    Odpisaç na genetyczne straty oraz wytruc.
    „Pycha pawia jest chwalà Boga” – pisal William Blake.
    Kiedys cieszylo nam oczy
    Bezinteresowne piekno, z samego nadmiaru.
    A co nam zostawili? Tylko rachunkowosç
    Kapitalistycznego przedsiebiorstwa.


  4. A to w takim razie odszczekuję i dzięki za inspirację :)
    Oraz dzięki za Miłosza – świetny tekst… i boleśnie prawdziwy…


  5. a dzisiaj Służew z okazji całonocnego czuwania przed dzisiejszym świętem ustrojony był… bukietami narcyzów :-)


  6. No cóż… :D


  7. A propose Służewia, to mnie się osobiście bardzo spodobało tych siedem płomienistych bukietów przed ołtarzem… Choć te narcyzy, wyglądające jak porzucone przez gości weselnych, też niezłe :D



Skomentuj