
Dobrze jest
maj 4, 2008Ocknęłam się dziś rano w busie i z radością rejestrowałam za oknem znajome szarawo-obdrapane kamienice. Nad nimi wisiało niebo w kolorze piór synogarlicy a w tle Wilki śpiewały o tym, że “z tobą odeszły anioły”. Słodka dekadencja.
Dodatkową dawką radości był mail od Finchera, który znalazłam w firmowej skrzynce. Rzadko mamy jakieś komunikaty zwrotne od naszych czytelników a tu nie dość, że czytelnik wymagający to jeszcze pochwalił. Poczułam, że jednak pójdę jutro do pracy
Może nawet z radością 
Kolejny, 82. numer, jest już na wylocie do korekty. Potem grafik, korekta, grafik i drukarnia i na początku czerwca powinno być już gotowe. I trzeba będzie się wziąć za numer jesienny…

No to owocnego “zapinania na ostatni guzik” życzę
) I z niecierpliwością oczekuję na zajawkę okładki. Oby była tak udana jak w numerze 81!
Dzięki
Mam nadzieje, że będzie!