Nadeszła pełnia kwitnienia z wolna przeradzająca się w zalew płatków na ulicach i trawnikach. W kulturze japońskiej teraz trwa święto oglądania kwitnących wiśni: cudu, który już zaraz, za chwilę przestanie istnieć, tuż po tym, jak osiągnie swoją pełnię. To tak, jakby życie Jezusa zatrzymać na kadrze Ostatniej Wieczerzy: jest pięknie, jesteśmy razem, zostańmy.
Nie, trzeba, żeby płatki opadły. Nie wszystkie kwiaty staną się owocami, ale te, które noszą w sobie zawiązki, także muszą utracić swoje piękno. I pozwalając sobie na ogołocenie i bezradność dojrzewać. W naszej kulturze pełnia kwitnącej wiśni to nasycony czerwienią, soczysty owoc spadający do ręki. Gasi pragnienie i zawiera sobie zalążek nowego życia.



