Posted by: ewiater | kwiecień 7, 2008

Kobiecość nade wszystko

Notatnik medyczny Matki Teresy z Patny, pierwsza strona:

O Jezu, jedyna miłości mojego serca, chcę cierpieć to, co cierpię, i wszystko, co Ty dasz mi cierpieć, dla Twojej czystej miłości, nie z powodu zasług, jakie mogę zdobyć, nie dla nagród, jakie mi obiecałeś, ale tylko po to, by sprawić Ci radość, by chwalić Cię, by błogosławić Cię zarówno w smutku, jak i w radości.

Jest to modlitwa s. Benigny Consolaty Ferrero, mistyczki, który to tekst, potraktowany jako poważna prośba (a taką był), przeraża głębią wyrzeczenia wypływającego ze zjednoczenia z Bogiem i duchowej dojrzałości. A co znajdujemy potem w tym notatniku? Ano terminy medyczne, opisy chorób i metody ich leczenia, nazwiska i adresy potencjalnych dobroczyńców mającego powstać zgromadzenia oraz… przepisy na ciastka. Kompletny misz masz, jak w kobiecej torebce. Pozorny chaos, który większość mężczyzn przyprawiłby o całkowite zagubienie i żarliwą chęć panicznej ucieczki. Proszę jednak nie uciekać, Drodzy Panowie! W tym szaleństwie jest ukryte olbrzymie piękno polegające na umiejętności ogarnięcia przez jedną osobę i we właściwych proporcjach całości ludzkiego doświadczenia, które swoje źródło ma w Bogu, ale zawiera też potrzeby materialne i fizjologiczne, oraz tę odrobinę radości jaką daje dobrze upieczone ciasteczko.

Myślę, że zawartość tego notatnika pieknie wyraża to, co Jan Paweł II nazwał geniuszem kobiety: bezkolizyjne łączenie duchowego z namacalnym. Boski dar ucieleśniania Logosu.

Odpowiedzi

Podoba mi się to spostrzeżenie, a zwłaszcza porównanie do kobiecej torebki ;-)
Chociaż taki dar łączenia materialnego z niematerialnym mieli też i mężczyźni. Chociażby bł. Jordan, który w jednym i tym samym liście donosił o kanonizacji Dominika Guzmana i pytał bł. Dianę o jej chorą nogę.

Przepraszam, nie mogę się powstrzymać, żeby nie odpisać, że bł. Jordan była kobietą ;)

Wróciłem z Polski wioząc pokaźny nadbagaż nowych książek. Wśród nich jest też “Pójdź, bądź moim światłem” i już się nie mogę doczekać kiedy po nią sięgnę…
A co do geniuszu łączenia Logosu z namacalnym to myślę, że jest to geniusz chrześcijański, a nie tylko kobiecy.

Tak, to prawda - chrześcijański, ale chyba nie było przypadkiem, że pierwszym człowiekiem, który przyjął Jezusa i to w najpełniejszym tego słowa znaczeniu była kobieta ;)

Leave a response

Your response:

Kategorie