Tłum napiera. Ponad jego głowami na wątłej łodydze pionowej belki chwieje się ciało Pana. Co chwilę wydaje się, że runie - do przodu, na któryś z boków, ale wtedy pojawia się tam kolejna osoba, która podpiera go ręką i Ciało znów zastyga w niepewnej równowadze.
Nie pozwolimy Ci zejść z krzyża. Za bardzo potrzebujemy Twojego zapewnienia, niekończącego się zapewnienia, że jesteśmy przez Ciebie kochani…
Napisane w Zapiski z redakcji | Tagi: teologia
