Archiwum dla marzec 21st, 2008

h1

Msza Wieczerzy Pańskiej

marzec 21, 2008

Stoimy w śpiewającej puszce sardynek, czyli na miejscach dla scholi. Jeszcze jest kilka minut do rozpoczęcia Triduum, czekamy. Wokół tłum, napływają wciąż nowi. Rozglądam się korzystając ze swojego funkcyjnego wywyższenia na ławce (przy okazji pragnę zdementować tu konserwatywny pogląd, że służy ona do siedzenia – zdecydowanie nieprawda! Na ławce się stoi, żeby udawać, że się widzi dyrygenta!).

Tak więc rozglądam się. I nie mogę się napatrzeć… Jacy my wszyscy jesteśmy piękni! Każda z widzinych przez mnie twarzy jest jedyna w swoim rodzaju, nieskończenie cenna, bo niepowtarzalna. Młodzi, dojrzali, starsi, dzieci. Bogaci, ubodzy. I w większości z nas delikatne światło łaski (w Wielkim Tygodniu konfesjonały idą intensywnym cyklem piorącym). Jacy my jesteśmy piękni… Jak piękni musimy być w Jego oczach, skoro poza naszą świadomą i dobrowolną decyzją nic nie jest w stanie nas oderwać od Jego miłości?

“Ludu kapłański, ludu królewski, zgromadzenie święte, ludu Boży śpiewaj swemu Panu!”