Temat: Dlaczego kocham C. S. Lewisa i J. R. R. Tolkiena?
Bo to wielcy pisarze byli
A tak bez odwołań do Gombrowicza – kocham ich i to, co pisali za twórcze połączenie racjonalnych i krytycznych poszukiwań z szaleństwem. Rozumiem je jako całkowitą (prawie) obojętność na to, co pomyślą inni. Zazdroszczę im tej wewnętrznej wolności i jednocześnie ją podziwiam. Przypomina mi ona tomaszowe stwierdzenie, że modlitwa jest jak zabawa: trzeba ją odmawiać w skupieniu a jednocześnie z lekkością. Ich literatura jest właśnie jak zabawa: poważna, skupiona a jednocześnie pełna paradoksów i dowcipu.
I dlatego właśnie kocham C. S. Lewisa i J. R. R. Tolkiena.


