czyli limeryk o pączkach:
Vivat pączek żółciutki i tłusty cudownie
do tego nadziany smacznie niewymownie
na każdej ulicy
dawnej stolicy
spożywają go radośnie wszyscy przechodnie.

czyli limeryk o pączkach:
Vivat pączek żółciutki i tłusty cudownie
do tego nadziany smacznie niewymownie
na każdej ulicy
dawnej stolicy
spożywają go radośnie wszyscy przechodnie.

1. Stosunek do osób i rzeczy uznanych za wartościowe i godne uznania.
2. Przybliżone określenie wartości, wielkości lub ilości czegoś.
Piękna rzecz a tak zapomniana. Na fali urawniłowki związanej z demokratyzacją życia razem z hierarchią zginęło też i rozumienie tego, czym jest szacunek. Boli, bo jest on związany z dostrzeżeniem wartości i pragnieniem jej ochrony. Kiedy dodamy do nich pragnienie uczestniczenia w tej wartości, rodzi się odpowiedzialność.
Może łatwiej będzie na przykładzie – dziecko ma ojca, który troszczy się o nie: zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa, pomaga w trudnych sytuacjach, stanowi oparcie (to rodzi u dziecka miłość do ojca, widzi ono wartość ojcostwa) a jednocześnie stawia wyraźne, mocne granice i przez to wychowuje (co rodzi pewien konieczny w procesie wychowawczym dystans). To połączenie miłości i dystansu to właśnie szacunek. Kiedy takie dziecko staje się dorosłe w pewnym momencie samo chce zostać rodzicem a więc chce zacząć uczestniczyć w wartości, którą wyniosło z domu, czyt. chce wziąć na siebie odpowiedzialność za rodzicielstwo. Tu jest miejsce na kolejne słowo passe – obowiązek, ale spokojnie, nie uprzedzajmy faktów.
To jest postawa, które pozwala na tworzenie więzi bardzo bliskich a jednak nie intymnych: rodzic-dziecko, brat-siostra. Ci ludzie się kochają, ale ten rodzaj miłości jest inny niż ten pomiędzy kochankami, choć może się zdarzyć wyraża o wiele większą bliskość. Wynika to z faktu, że opiera się na uznaniu swojej i cudzej wartości i chęci jej obrony. Tu przydaje się zdolność kontemplacji, cierpliwość, czekanie, zdolność dziękowania, umiejętność uwielbienia.
No i najważniejsze – można się tego nauczyć :]