Zbieram teksty do eSPe 81 i efekty są zadowalające. Martwi mnie jedynie brak kontaktu z biurem ŚDM, ale może jutro się dodzwonię i wydobędę od nich materiały. Pozostałe teksty w wiekszości już mam. No i niepokoi mnie o. Mateusz i jego stwierdzenie, że zaistnienie do jutra jego tekstów jest “realne”.
Nie lubię, kiedy o. Mateusz używa słówka “realne”…
Bardzo nie lubię…
Zwykle potem okazuje się, że co było “realne” wczoraj, dziś wcale nie jest “rzeczywiste”… Osobiście preferuję rzeczy rzeczywiste, namacalno-czytalne. Zwłaszcza, jeśli chodzi o teksty do kwartalnika
A jeśli chodzi o aspekt łowiecki w ekonomii eSPe, to udało mi się ułowić duszpasterza przedsiębiorców, ks. Grzegorza Piątka, sercanina i zrobię z nim wywiad. Co prawda ja wolałam krótką instrukcję obsługi ucha igielnego dla wiebłądów, ale skoro ks. Piątek wybrał Zacheusza, to niech będzie szkoła wchodzenia na sykomory. Grunt, żeby było konkretnie i po Bożemu.



