Archiwum dla styczeń 11th, 2008

h1

Wątpliwości widza in spe

styczeń 11, 2008

Dotyczą chęci pójścia na “Elizabeth: Złoty wiek”

Z jednej strony świetny zwiastun, rewelacyjna Cate Blanchett i moja ulubiona epoka w historii (renesans). A z drugiej z tego, co widzę, schemat opowieści (dodajmy: mocno podkoloryzowanej i z historią mającej związek zaledwie “powierzchniowy”) zapowiada się następująco:

Elżbieta, z pierwszej części już wiadomo, że wystylizowana na dziewiczą boginię, jest nakłaniana do utraty niezależności przez zawarcie małżeństwa czyt. prześladowana przez szalonego w swojej dewocji (i nie tylko) heteroseksualnego katolika, który na swoją stronę przeciągnął tkwiącą w patriarchalnym układzie Marię Stuart. Elżbiecie pomaga i stanowi jej guru alchemik (orientacja nieokreślona) i homoseksualny, zafascynowany jej potęgą doradca, który ją zresztą wykreował. Z jednej strony ten potworny, fanatyczny katolicyzm obowiązkowo odziany w czerń (to akurat zgodne z ówcześnie panującą modą) a z drugiej dziewicza królowa w bieli, hasająca po zielonych łąkach z rozwianym welonem i suknią. Wolność, piękno, siła – klękajcie narody (ty, Hiszpanio, także). A, i jeszcze jako zbawiciel występuje Piotruś Pan (a właściwie Kapitan Hak) Raleigh. W roli kochanka dwórki.

Pewnie nadinterpretowuję, ale widać tu parę ładnych schematów feministyczno-postmodernistycznych. Niewątpliwie będzie widowiskowo i ku czci silnej kobiecości (za potęgą której stoi zresztą ukryty mężczyzna, co prawda homoseksualny, ale zawsze). No i to jakoś mnie cofa od tego filmu.

A z drugiej strony… no, cóż, nie potrafię sobie odmówić przyjemności popatrzenia na tamtą epokę i poddania się manipulacji emocjonalnej przez zgrabnie opowiedzianą historyjkę.

Pójdę. A potem obsmaruję na blogu.

A, co.