h1

Watykan poszukuje duchowych mam dla księży

grudzień 12, 2007

I to co napisałam w tytule, to wcale nie jest żart, tylko tłumaczenie tytułu z dzisiejszego newslettera agencji Zenit. Kto mi nie wierzy, a zna angielski, niech sprawdzi tutaj.

Watykańska Kongregacja ds Kleru szuka osób, które podejmą się adoracji Eucharystii w intencji kapłanów a także poszukuje konsekrowanych kobiet (bez podania czy chodzi o śluby publiczne czy prywatne), które staną się duchowymi matkami dla księży. Dotycząca tego prośba została wyrażona w liście kardynała Claudio Hummesa i arcybiskupa Mauro Piacenza’y, odpowiednio: przewodniczącego i sekretarza kongregacji, wydanym z okazji święta Niepokalanego Poczęcia.

Ma to być modlitwa w intencji wynagrodzenia za grzechy i uświęcenia kapłanów a także prośba o powołania. O ile z wezwaniem do modlitwy za kapłanów wielokrotnie się spotkałam i wiem, że jest wiele wspólnot modlitewnych modlących się w tej intencji, to nowością jest dla mnie wezwanie do duchowej adopcji. I to z konkretnym wskazaniem, że mają to być MAMY. Dziennikarz nie użył pojęcia “mother” (matka) tylko “mom” (mama). Takie określenie sugeruje bliską i ciepłą relację. Wzorem ma być tu oczywiście Maryja, w której święto tekst został opublikowany.

Jest to święto Niepokalanego Poczęcia, więc myślę , że akcent pada też na czystość tej relacji. Skojarzenia to przekleństwo, więc od razu zastrzegę, że nie chodzi mi o zbyt intymne kontakty, ale o częstą (jeśli nie typową!) dla kobiet tendencję do zawłaszczania ukochanej osoby. To ma być bycie DLA a nie Z. Proegzystencja a nie koegzystencja, że tak teologicznie “zaklnę”.

Adopcja ma się wyrażać w adoracji Najświętszego Sakramentu, modlitwie dziękczynnienia, prośby i pokucie ofiarowywanej w intencji “dziecka”.

Często spotykam kobiety, które czują się wezwane do modlitwy za księży, czasem złożyły śluby prywatne i ofiarowują to w tej intencji. Bardzo mnie cieszy to, że Kościół dostrzegł to obecne w nim powołanie i potwierdził tak oficjalnie. Myślę, że myśl o duchowej adopcji jest na tyle piękna w swoim szaleństwie, że spokojnie można ją przypisać Duchowi Świętemu. A jeśli On to dał, to i On zrealizuje ;)

Skomentuj