h1

Znów o modzie

listopad 27, 2007

W internetowym biuletynie informacyjnym agencji “Zenit” z Watykanu przeczytałam ciekawy wywiad z Brendą Sharman, szefową modowej agencji “Pure Fashion”. Pani Sharman opowiada o tym, że współcześnie wiele dziewcząt i kobiet ma problem z kupieniem ubrań, w których wygląda się elegancko i modnie, choć niekoniecznie “hot”. Jeśli ktoś woli stany średnie na podziałce seksowności, ma problem :)

Czytając jej argumentację o konieczności poszanowania ludzkiej godności w kobiecie i dostrzeżenia, że strój wyraża osobowość, zaczęło mnie dręczyć wrażenie, że to już gdzieś, kiedyś… zaraz, zaraz – długie spódnice i bardzo luźne podkoszulki lub swetry, na mszę inaczej niż na salę gimnastyczną… Blachnicki???

Ależ tak! Co prawda ks. Franciszek wyglądał tak:

Blachnicki

a nie tak:

Sharman

ale sposób myślenia obojga tych Państwa jest podobny. Różnica polega na tym, że pani Sharman ma do dyspozycji swoje doświadczenie jako modelki i machinę marketingową, o której ks. Franciszek zaledwie mógł pomarzyć. Cieszy mnie to, że w promocję inicjatywy “Pure Fashion” zaangażowało się “Regnum Christi” i, że ich szkolenia modelek i pokazy mody są coraz bardziej popularne. Może kiedyś dotrą także do Polski? Póki co, można sobie pooglądać propozycje na stronie internetowej. Jest tam też wykaz cech, jakie charakteryzują skromny ubiór, oczywiście dotyczy to kultury w Stanach.

W rzeczywistości jest tak, jak opisuje to w wywiadzie p. Sharman: kobiety ubrane bardziej prowokacyjnie przyciągają uwagę mężczyzn. Pozostałe też chcą ją przyciągnąć, więc przyjmują podyktowaną taktykę “połowu”. Może warto przypomnieć zasadę, że dostrzega się zawsze bodźce nie tylko najmocniejsze, ale także kontrastowe? Ciekawe, czy w tym przypadku ona także obowiązuje :)

Dodaj komentarz