
Limeryczny spacerek po mieście
październik 29, 2007Razu pewnego krakowski pijaczek
na filozoficzne rozmówki miał smaczek
tak się skupił i sprężył,
że swój mózg nadwyrężył
uratować go mógł tylko koniaczek.
A poza tym to jest mgliście i bardzo melancholijnie. Targi książki dobiegły końca, niekwestionowanym ich bohaterem na stoisku eSPe był o. Leon Knabit OSB. Jednak telewizja to potężne medium, jeśli chodzi o marketing – w końcu to tam rozpoczęła się kariera o. Leona.
W redakcji czekam na ostatni tekst do numeru 80., pozostałe przechodzą lifting u korektorki i, da Bóg, a z końcem tygodnia większość tych skarbów wyląduje w składzie. Patrzę w ramówkę i wciąż ćmi gdzieś na dnie serca żal za tekstem Hołowni. Nic, trudno i darmo, miała byc perełka i nie ma perełki. Jest za to świetny wywiad z panem Murdzkiem i dwa ciekawe teksty Danusi Piekarz. Musi starczyć.
