Pogawędziłam chwilę z panem Niceforem i odebrałam z magazynu końcówkę egzemplarzy redakcyjnych, a w międzyczasie okazałam się posłańcem Opatrzności z WZ-tką w garści (o ciastko chodzi, no…). Niezbadane są wyroki a zwłaszcza poczucie humoru Pana B
W przebłysku pamięci a właściwie pod jego wpływem kupiłam Rzepę z płytką z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Jest to pierwsza część koncertu, który odbył się w Studiu Trójki w 1993 roku, wkrótce potem Osiecka zmarła, przepraszam – wyszła z zakrętu uliczką japońskiej wiśni pod rękę z Hanną zostawiając po prawej miasteczko Bełz
Świetna rzecz, za tydzień ma być druga część, może przebłysk się powtórzy…
A po pracy poszłam do kina i, jak się zarzekałam, obejrzałam “Wszystko będzie dobrze”. Warto było, chociaż potrzebuję czasu, żeby złapać dystans. Parę scen zostanie na pewno. Zwłaszcza brak szczęśliwego końca. Chociaż, kto powiedział, że nie jest on szczęśliwy?…



