Trzymam w ręku egzemplarz eSPe 79 i trzęsie mnie irytacja do spółki z głęboką fascynacją. Irytacja dotyczy jakości druku a fascynacja wynika z faktu, iż ozalidy były w porządku. Więc jak, do [Ustawa z dn. 31 VII 1981 r., O kontroli publikacji i widowisk, art. 2, pkt 6] nędzy, udało im się znów popsuć grafikę? A?
Zamiast rozbieleń pod tekstami umieszczonymi na fotografiach są zwykłe aple, strona 45. sie rozsypała pomimo wysłania poprawki, na niektórych stronach kolor tła jest tak intensywny, że czytanie jest prawie nierealne - litości!!!
Czuję, że myśl o zmianie drukarni, która zakiełkowała we mnie po spotkaniu z Panią Dyrektor drukarni pijarskiej, w przyśpieszonym tempie osiąga dojrzałość. Jutro do niej dzwonię - mam dość skutecznego niszczenia ciężkiej roboty naszych grafików.
Posted by: ewiater | wrzesień 26, 2007
eSPe 79
Napisane w Zapiski z redakcji | Tagi: eSPe 79, cenzura, grafika, drukarnia
