Posted by: ewiater | lipiec 30, 2007

Kuria-remont

Na kilka dni biuro zamieni się w pobojowisko. Na razie mamy tu z panią Sekretarką fitness-club. Zajmujemy się wspinaczką naszafną z elementami żyrandolingu a panowie techniczni ćwiczyli podnoszenie ciężarów i marsz z obciążeniem. Krótko mówiąc - rozwijamy się nie tylko intelektualnie…

Wracając jeszcze do tematu władzy a właściwie jej sprawowania - sprawować to znaczy czynić, powodować zaistnienie, realizować. A więc sprawować to urealniać to, co jest tylko ideą. Sprawować władzę to w pewnym sensie ją uosoabiać a więc jednak BYĆ władzą.

Ciekawe.

Myślę, też nad tym, co powiedziała mi niedawno jedna z moich znajomych pań psycholog (mam uczulenie na słowa z gatunku: psycholożka. Wrrrr…). Rzuciła w rozmowie, że instynkt władzy i popęd seksualny, to najsilniejsze motywatory ludzkich działań.

Co takiego we władzy jest, że jej pragniemy?

Co ona nam daje a co zabiera?

Jaki musi być człowiek, który sprawuje władzę, aby to on posiadał ją a nie ona jego?

I co na to wszystko Ewangelia?

Leave a response

Twoja odpowiedź:

Kategorie