Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, Zapiski więzienne:
Z woli Bożej jestem znowu wśród gromady kobiet. Zapamiętaj sobie:
ilekroć wchodzi do twojego pokoju kobieta, zawsze wstań, chociaż
byłbyś najbardziej zajęty. Wstań, bez względu na to, czy weszła matka
przełożona, czy siostra Kleofasa, która pali w piecu. Pamiętaj, że
przypomina ci Ona zawsze Służebnicę Pańską, na imię której Kościół
wstaje. Pamiętaj, że w ten sposób płacisz dług czci Twojej
Niepokalanej Matce, z którą ściślej jest związana ta niewiasta, niż
ty. W ten sposób płacisz dług wobec twojej rodzonej matki, która ci
usłużyła własną krwią i ciałem; Wstań i nie ociągaj się, pokonaj twą
męską wyniosłość i władztwo; Wstań nawet wtedy, gdy weszła
najbiedniejsza z Magdalen; Dopiero wtedy będziesz naśladował Twojego
Mistrza, który wstał z Tronu po prawicy Ojca, aby zstąpić do
Służebnicy Pańskiej; Wtedy dopiero będziesz naśladował Ojca
Stworzyciela, który Ewie na pomoc przysłał Maryję; Wstań, bez zwłoki,
dobrze ci to zrobi.
To tak do sztambucha tym, którzy uważają, że a) kult maryjny jest antykobiecy, bo winduje ideał na niebotyczne wyżyny w związku z czym kobieta jest albo świętą (dziewicą/matką), albo prostytutką a skoro świętych mamy mało, to wniosek co do miejsca kobiet nasuwa się sam; b) polskie społeczeństwo jest patriarchalne. Oczywiście z winy nauczania KK.
PS. Dzięki, Martuś, za cytacik